niedziela, 18 maja 2014

Spacer na Cook's Cove

Cook's Cove czyli kolejne miejsce lądowania kapitana Jamesa Cooka. Po nieudanej próbie lądowania w Gisborne (krwawa jatka z lokalnymi chłopakami) kapitan James i jego gromadka przybili do brzegu 50 km dalej w miejscowości dzisiaj znanej jako Tolaga Bay a dokładniej właśnie w zatoce której najsłynniejszym punktem jest wielka dziura w skale którą to własnie na cześć kapitana nazwano Cook's Cove. Tu tubylcy byli znacznie przyjaźniejsi.
Chcieliśmy się tam wybrać już dawno bo spacer wszyscy polecają i pięknie jest, tylko że strasznie odsłonięte i przy naszej lokalnej pogodzie nie chleliśmy ryzykować udaru słonecznego. Tak więc teraz jesienią, gdy nie brakuje pochmurnych dni postanowiliśmy się wreszcie wybrać.
A tu zdjęcia, w słoneczku byłoby piękniej:/







A to ostatnie zdjęcie to się akurat przyplątało z innego spacerku, kilka dni później poszliśmy na nasz pobliski plac zabaw z którego wiedzie ścieżka na wodospad. Byliśmy tam tyle razy, że nie zliczę a dopiero niedawno zaszliśmy na wodospad, za pierwszym razem zawróciliśmy ze ścieżki chyba 300 m przed końcem bo się ściemniało i nie byliśmy pewni jak daleko jeszcze:):)