Po zwiedzaniu kotlinki ruszyliśmy w dalszą drogę, zahaczyliśmy więc przez miasteczko Waihi w którym po dzień dzisiejszy wydobywa się złoto w ogromnej kopalni odkrywkowej.
A następnie skierowaliśmy się do Whitiangi gdzie mieliśmy zabukowany nocleg. Liczyliśmy na to, że uda nam się szybko zajechać na miejsce i jeszcze coś pozwiedzać. Droga okazała się jednak dłuższa niż wyglądało to na mapie i postanowiliśmy zatrzymać się na nocleg wcześniej w Hahei.
No i była to jedna z lepszych decyzji jakie podjęliśmy Po pierwsze pole Campingowe w Hahei było ogromne i fajnie urządzone, a po drugie znajdowało się dokładnie pomiędzy dwoma miejscami które chciałam zobaczyć najbardziej na tej wycieczce. Z Whitiangi musielibyśmy dojeżdżać jakieś 40km a tak to mieliśmy praktycznie na nogach (na mapie wszystko inaczej wygląda). Tego wieczoru już nam niestety nie zostało wiele czasu na zwiedzanie więc wybraliśmy się tylko na delikatny spacer po plaży.
Za to następnego dnia skierowaliśmy się prosto na Cathedral Cove Beach, czyli dokładnie ta samą plażę na której kręcili sceny do Opowieści z Narnii. Z naszej plaży mięliśmy tam godzinkę drogi na nogach i wspaniałe widoki. Sama plaża wyglądała trochę mniej spektakularnie niż na filmie, głównie dlatego że zabrakło nam słońca i zamiast błękitu nieba, białych skał i przejrzystego 'karaibskiego' morza mieliśmy wiele odcieni szarości. Ale i tak narobiliśmy trochę zdjęć:









