czwartek, 12 czerwca 2014

Morere

No to pisze żeby się pochwalić że nareszcie nasze sprawy ruszyły z kopyta:)
Chmielu dostał z długa wyczekiwaną pracę więc nareszcie możemy poważnie zacząć myśleć o przeprowadzce na południową wyspę:) 
Tym bardziej że właśnie dzisiaj wysłałam do imigracyjnego aplikację o wizę rezydencką i wszystkie dokumenty, teraz tylko musimy trzymać kciuki żeby się wszystko udało i miejmy nadzieję że za 6 miesięcy będziemy już rezydentami:)

No a poza tym to na razie żadnych ciekawych zdjęć nie mam do zamieszczenia. Pogoda nie sprzyja wycieczkom. Raz tylko wybraliśmy się na wycieczkę do gorących źródeł Morere ale nie na baseny tylko na spacer bo jest tam kilka fajnych szlaków przez dżunglę, tyle tylko że pochmurnie i pod drzewskami nasz aparat w ogóle nie chciał pstrykać zdjęć i rozmazane wyszły. Ale jeszcze się tam wybieramy jak tylko pogoda się poprawi bo puki co to chyba było najfajniejsze miejsce w rejonie Gisborne. A to jedyne dobre zdjęcia z wycieczki





1 komentarz:

  1. Hej mam pytanie, jestem na etapie wymyslania gdzie warto wyjechac w sensie do jakiej miejscowosci. Nie sledze waszego bloga od dawna i tak troche go wertuje, chcialam sie dowiedziec czemu myslicie o przeprowadzce na poludniowa. Jak na razie zastanawiam sie nad Nelson albo wlasnie Wellington. Co myslicie czy macie takie rozeznanie aby cos polecic. Ja juz bylam w NZ i szczerze mowiac Opunake i te okolice gdzie wy mieszkaliscie nie wydaja mi sie pociagajace bo tak poza tym wulkanem nie ma za bardzo nic ciekawego, no i oczywiscie plaze sa ale wulkaniczne... jesli mialabys jakas rade prosze pisz....i jeszcze jedno gdybys miala do wyboru zaczac od duzego miasta to czy bys sie na ta opcje zdecydowala bezposrednio. Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Oczywiscie kazdego opinia jest wzgledna ale mnie przeraza troche zycie na odludziu i dlatego zastanawiam sie tez nad Australia, NZ jest super ale moze bardziej na wakacje, sama juz nie wiem co robic, jednak mam nadzieje ze jest lepiej niz w UK. Z tego co piszecie to tez pracy chyba jest mniej i innego rodzaju niz w UK ale to chyba normalne biorac pod uwage zaludnienie i przemysl.
    Pozdrawiam serdecznie Justa

    OdpowiedzUsuń