Po przygodach poprzedniego lata, w Marcu, korzystając z urlopu macierzyńskiego, pojechałam razem z dziewczynkami do Polski na ponad trzy miesiące.
Spędziłyśmy wspaniały czas z rodzinką, podczas gdy Chmielu ciężko pracował i uczył się w NZ. Zaliczyłyśmy Irlandię i parę wycieczek krajoznawczych po Polsce. Ochrzciłam Amelkę i nadrobiłam zaległości wśród znajomych. Zdjęć mam całą masę, no ale czy jest sens je tu wrzucać? W końcu to blog o Nowej Zelandii.
Dlatego zamiast moich zdjęć wrzucę zdjęcia Chmiela:):)
W krótkich chwilach między pracą na cały etat i studiami na cały etat, udało mu się wybrać na kilka jednodniowych wypadów.
Mt Arthur i nasze rosiczkowo
Lake Angelus (Nelson Lake National Park)
widok z Mt Stoke (Marlborough Sounds)










































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz