wtorek, 24 lipca 2012

Szukamy mieszkania!!

Nie od dzisiaj co prawda, ale za to dzisiaj znaleźliśmy coś co może okazać się naszym przyszłam lokum. Musze przyznać, że pomimo wielu walorów Nowa Zelandia ma niestety również wady a chyba największą z nich jest ich budownictwo. Domy są tu głównie drewniane, budowane na drewnianych stelażach, które chyba tylko obijają deskami. Ze względu na dość ciepły klimat nikt nie zawraca sobie tutaj głowy takimi rzeczami jak izolacje czy 2 warstwowe szyby w oknach więc zimą bywa w nich chłodno. Poza tym tutejsze domy są z zasady parterowe, nie maja ani piwnic ani poddaszy. Babeczka z która na razie pracuję powiedziała mi że murowane i piętrowe domy nie spisują się tu najlepiej ze względu na trzęsienia ziemi, choć te są stosunkowo rzadkie. Generalnie, mimo że moim zdaniem tutejsze domki wyglądają ładniej niż irlandzkie to nie jestem nimi zachwycona bo przypominają mi bardziej altanki działkowe niż prawdziwe domy. (Nie chcecie znać zdania Chmiela...:)

Chmielu rozglądał się za mieszkankiem dla nas już od samego początku i codziennie wracał do domu bardziej wkur..ony. Wszystkie domy które oglądał były brudne, zimne, wilgotne i zaniedbane. Jedno poszłam oglądać razem z nim i na serio się załamałam, bo to co próbowali nam wcisnąć było zwyczajnie przerobionym garażem a i tak Darek stwierdził, że było to najlepsze miejsce jakie do tej pory oglądał.
Na szczęście dzisiaj trafił na ciekawe ogłoszenie i za trochę wyższa cenę niż za ta którą pierwotnie chcieliśmy coś wynająć znalazł dość ładny domek z przepięknym ogrodem z murowanym grillem, drzewem mandarynkowym, garażem i szklarnią na warzywa:) i ten własnie ogród przekonał nas do złożenia aplikacji o wynajem. Aplikujemy przez agencję więc nie wiemy czy dostaniemy ten domek bo to zależy od tego ilu będzie chętnych i kogo agencja uzna za najbardziej wiarygodnego. Najważniejsze jednak, że odzyskaliśmy wiarę w to że uda się nam w końcu coś fajnego znaleźć.

1 komentarz: