Wiem, nie zdążyłam nadrobić zaległości z ostatnich tygodni ale muszę podzielić się tym co dzieje się u nas teraz.
Właśnie rozpoczynamy następny rozdział naszej przygody w Nowej Zelandii. Dzisiaj zakończyliśmy nasz ostatni dzień w Maida Vale i w New Plymouth bardzo udanym spotkaniem pożegnalnym w wiosce. Ciastka, krakersy, wino i trochę łez, ale wszytko na dobre. Spędziliśmy w New Plymouth na prawdę wspaniały rok i z ciężkim sercem opuszczamy to miejsce. Powoli zaczynaliśmy się już zadomawiać, poznaliśmy na prawdę cudownych ludzi, ale niestety praca którą wykonywaliśmy nie mogła zapewnić nam statusu rezydenta. Dlatego musimy ruszać dalej. Wyjeżdżamy na wschodnie wybrzeże. Dostałam nową prace w Gisborne jako pracownik socjalny. Rano pakujemy się do ciężarówki i wyjeżdżamy.
O tym jak do tego wszystkiego doszło napiszę na spokojnie jak dotrzemy do celu i wypakujemy graty. Będę miała dwa tygodnie wolnego zanim zacznę nową pracę więc na pewno znajdę czas aby opisać to i owo:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz