niedziela, 17 listopada 2013

Właśnie minęły nam dwa pierwsze tygodnie w Gisborne, a co gorsze skończyło mi się wolne. Fajnie się nam zwiedzało okolice, zwłaszcza że trafiliśmy akurat na festiwal ogrodów. Tak więc zaprezentuję wam kilka zdjęć z naszych wojaży:)





Takie tam sobie czyjeś prywatne ogródki.....






A tu to wcale nie Beskidy tylko widok z punktu widokowego w Easwood Hill (Największej na południowej półkuli kolekcji drzew półkuli północnej). Poczuliśmy się prawie jak w naszym rodzimym lesie i jak na las przystało znaleźliśmy kilka grzybów:):





Zaliczyliśmy też ogród botaniczny:

cdn...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz