niedziela, 23 lipca 2017

Przyjazd Rodzinnki. Wyprawa do Milford Sounds


Trzeci dzień pobytu w rejonie Queenstown to wycieczka do Milford Sounds, właściwie ikony Nowej Zelandii. Droga z Queenstown do Milford jest bardzo nużąca i długa, zajmuje ponad 3 godziny. Ciekawostką jest fakt że w linii prostej można by się tam dostać w 40 minut, ale niestety nie ma takiej drogi, zbyt górzysty teren puki co nie pozwala na jej wybudowanie. Są podobno plany, ale czy i kiedy będą zrealizowane tego nie wiadomo.
Ze względu na tą właśnie drogę, zamiast turlikać się samochodem, zamówiliśmy sobie wycieczkę autokarem, i niech błogosławiona będzie stronka Book Me, bo znaleźliśmy wycieczkę autokarową z Queenstown z rejsem i wyżywieniem w cenie $50 od osoby zamiast standardowego $120.

Wycieczka nawet nieźle zorganizowana, bo wygodnie i postoje na zdjęcia tez były, choć według Chmiela za krótkie. 




Trasa do Milford...marzenie, przepiękna i bardzo dramatyczna, głównie ze względu na ulewę która nam towarzyszyła. Im więcej deszczu tym więcej wodospadów, im więcej wodospadów tym lepsze wrażenie:





To jedno z najfajniejszych miejsc, tuż za tunelem. Homer Tunnel ma 1,2km długości i przebija się przez górę Darran. został otwarty w 53 roku więc nie należy do super nowoczesnych, w sumie to nie pamiętam nawet czy wyłożony był asfaltem, bo oryginalnie to nie był. No i jest jednopasmowy, czyli że na zielone światło można czekać nawet do 10 minut. 
Podczas postoju należy uważać na ciekawskie kea. Przyjacielskie papugi, strasznie lubią wszelkie gumowe elementy zewnętrzne samochodów jak wycieraczki i z uwielbieniem usówają je kierowcom z samochodów, tak że nie dajcie się oskubać...




A tu już samo Milford Sound. No nie ma co opowiadać, po prostu obejrzyjcie sobie zdjęcia. Niestety jak widać pogoda dalej kiepska. Z resztą w Milford Sound zastać bezchmurne niebo to jak wygrać w totka. Z rocznymi opadami wysokości 65000mm (dla porównania średnia roczna suma opadów w Polsce to 600mm) Milford jest uważane za jedno a najbardziej mokrych miejsc na Ziemi.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz