Chyba wreszcie idzie wiosna:)
A w każdym razie pogoda zaczęła dopisywać i w ten weekend byliśmy bardzo zajęci. Przede wszystkim to w sobotę wybraliśmy się na wycieczkę. I to nie sami:) Wspominałam już chyba o moim znajomym z pracy Ronim i jego rodzince. Więc właśnie z nimi i ich znajomymi wybraliśmy się na spacer wzdłuż jednego z naszych strumyków. Mamy ich tu kilka i wzdłuż każdego z nich poprowadzone są ścieżki spacerowe. Spacer zakończyliśmy wspólnym piknikiem na łące i sama nie wiem kto miał z tego więcej przyjemności: my czy dzieciaki. W każdym razie było super a tu zdjęcia na dowód:)
Natomiast w niedzielę podjechaliśmy na comiesięczny targ na którym sprzedaje się tylko rzeczy dla dzieci i niemowląt. W przeważającej części są to rzeczy używane, ale można tam dostać wszystko i to w super cenach. My kupiliśmy fotelik samochodowy dla Lilki za $35 i rewelacyjne nosidełko Vaude za tyle samo. Poza tym kilka zabawek, książeczek i 2 sukienki za dolara od sztuki:):)
Natomiast po południu podjechaliśmy sobie na plażę w pobliżu naszego 'punktu widokowego' (Paritutu ) ale zamiast zdjęć Chmielu kręcił filmy, niestety będziecie musieli na nie trochę poczekać, ponieważ zużyliśmy cały nasz miesięczny limit na internet i film by się chyba z tydzień ładował:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz