czwartek, 16 maja 2013

No a teraz z bardziej przyjemnych tematów.
Jak wiecie w Nowej Zelandii zaczęła się jesień i muszę się pochwalić że korzystamy z niej w pełni. Zbieramy grzyby, kisimy kapustę, robimy szynki....i...chodzimy na polowania!!!!
Chmielu za namową naszej koleżanki zapisał się do klubu strzeleckiego a że mieli ostatnio otwarcie sezonu na kaczki to zabrał się z nimi. No i cholera jasna ustrzelił z shotguna chyba z 5 kaczuch...mój mężczyzna!!!
Sami zobaczcie:

Już dostał zaproszenie na polowanie na dziki i jelenie:)



 Skarby jesieni: grzyby, jabłecznik:)


 Lilance też podobały się grzyby:)



A tu szynki, własnoręcznie przez Chmiela robione...pycha!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz